NIE DAJ SIĘ ZASKOCZYĆ WALENTYNKOM

Przygotowując się do otwarcia sklepu, trzeba sobie na początku zadać bardzo ważne pytanie: jakiego klienta chcemy przyciągnąć.

Tak jak planujemy zamawianie towaru na cały rok czy urlopy, tak samo warto zaplanować działania marketingowe w dłuższej perspektywie. Ktoś pewnie pomyśli: Ale właściwie po co? Czy nie można po prostu na trzy tygodnie przed walentynkami wstawić serduszka na witrynę i już? A właściwie o co tyle hałasu z tym marketingiem i planowaniem akcji w sklepie? Zacznijmy więc od początku, czyli od definicji. Najkrótsza definicja marketingu brzmi: „zaspokajać potrzeby, osiągając zysk ”. Czyli „dobrze rozumiany marketing to nie zestaw trików i działań doraźnych, lecz przemyślana strategia i wynikająca z niej taktyka działania dostosowane do docelowych odbiorców, oparte na wiedzy i badaniach, osadzone mocno w realiach rynkowych.*” „To proces planowania i realizacji koncepcji, ustalania ceny, promocji i dystrybucji idei, dóbr i usług w celu dokonania wymiany mającej służyć osiągnięciu celów organizacji i jednostek.** ” Mam nadzieję, że teraz jest już wystarczająco jasne, po co ten cały marketing.

Walentynki bukiet

W tym tekście nie będę poruszała tematów związanych z planowaniem strategii marketingowej, określeniem grupy docelowej i całą resztą elementów pozwalających w pełni sprawnie zarządzać sklepem. Skupię się tylko na ostatnim z elementów, czyli na planowaniu akcji marketingowych w sklepie, do których zalicza się również akcja walentynkowa.

Biorąc pod uwagę słowa zawarte w definicji marketingu, jest on procesem planowania. W związku z tym wszystkie akcje warto zaplanować świadomie i z dużym wyprzedzeniem. Jakie korzyści osiągamy dzięki wcześniejszemu przygotowaniu się i jak się do tego zabrać? Cały proces należy podzielić na etapy. Po pierwsze: przelicz i wybierz najlepszy mechanizm promocyjny.

Pierwsza sprawa to zastanowienie się, jaki mechanizm promocyjny zastosujemy w okresie walentynek. Oto kilka przykładowych propozycji:

• Kup komplet bielizny, a pończochy dostaniesz…(gratis, taniej o…)

.• Kupując biustonosz, majtki do kompletu otrzymujesz w niższej cenie.

• Robiąc zakupy za kwotę powyżej sumy X, otrzymasz prezent.

• Robiąc zakupy w dziś, otrzymasz bon o wartości X do wykorzystania na Y. Kupując trzy sztuki majtek, czwarte dostajesz gratis.

Mechanizm promocyjny zawsze powinien być bardzo dobrze przemyślany i przeliczony. Decydując się na mechanizm promocyjny, w pierwszej kolejności powinniśmy przejrzeć nasze stany magazynowe, sprawdzić, jaka grupa produktów nie rotuje, co jest w ofercie promocyjnej u dostawców/hurtowni w danym momencie. Następnie należy to wszystko przeliczyć i dopiero wtedy podjąć decyzję o rodzaju promocji. Przeglądając media społecznościowe wielu sklepów, spotykam się głównie z dwoma typami promocji: – 20% na cały asortyment lub na majtki -40% przy zakupie biustonosza. A trzeba mieć świadomość, że jeśli klientka wiele razy słyszy ten sam komunikat, to staje się on… „niesłyszalny” albo inaczej – to klientka przestaje zwracać uwagę na tego typu informacje. Dlatego też warto zadać sobie pytanie, czy stać mnie jako przedsiębiorcę/przedsiębiorczynię na robienie nieskutecznych promocji, gdy konkurencja nie śpi i szykuje coś lepszego?

Po drugie: stwórz intrygujące hasło. Gdy mamy już wstępny plan promocji ważne jest, by nasza komunikacja o akcji w sklepie była atrakcyjna i wyróżniała się na tle tłumu, czyli konkurencji. Warto popracować nad ciekawym i chwytliwym hasłem. Zasady tworzenia haseł marketingowych to jeden z elementów kursu online „Kalendarz działań promocyjnych na cały rok ”, który właśnie tworzę. To wbrew pozorom złożony proces, który wymaga wiedzy i przepracowania tematu, a następnie burzy mózgów, by perfekcyjnie opracować hasła. Na szczęście tworzenia dobrych haseł można się nauczyć. Czy warto poświęcać na to tyle czasu? Ja zapytałabym inaczej: czy stać mnie na tworzenie nieskutecznych materiałów marketingowych?

Po trzecie: zaplanuj atrakcyjne wizualnie elementy. Kolejnym elementem dobrze przygotowanej akcji jest zadba-nie o stronę wizualną, czyli o materiały marketingowe, które barwnie, ale czytelnie opowiedzą o naszej akcji walentynkowej: plakaty, cenówki, naklejki, które przykleimy w sklepie oraz na witrynie. Wykorzystując te same elementy graficzne, dobrze jest także poinformować o nadchodzącej promocji w mediach społecznościowych. Poza materiałami czysto marketingowymi warto na czas walentynek zadbać o dodatkowe dekoracje w sklepie, by wnętrze samo zapraszało do środka. W obecnych czasach posiadając nawet niewielki budżet, można wyczarować piękne elementy dekoracyjne, ale to wymaga czasu, bo wszystko trzeba wyszukać, kupić lub nawet zrobić i zamontować. Częstym problemem, z którym przychodzą do mnie właściciele sklepów, jest brak pomysłu na aranżacje witryn. A przecież Internet jest pełen takich inspiracji, trzeba tylko znaleźć czas, by poszukać inspiracji, a potem swój pomysł zrealizować.

Po czwarte: Sklepowe rewolucje, czyli sklep jak domino. Na koniec ostatni, ale równie ważny element, czyli czasowa przebudowa sklepu. Należy zaplanować przebudowę sklepu tak, by na czas walentynek tuż przy samym wejściu mogła pojawić się ekspozycja walentynkowa. Sklep powinien witać klientki i klientów walentynkami. To często duży błąd właścicielek i właścicieli sklepów, że nie robią takich rewolucji z towarem w sklepie REGULARNIE. Dlaczego? Bo sklep powinien się zmieniać w taki sposób, by ciągle nowe grupy towaru witały potencjalnych gości. Zauważyłam, że czasami brak zmian w ekspozycji wynika z obawy, że inaczej nie da się towaru ułożyć albo ze strachu, że po zmianach okaże się, że na coś nie starczyło miejsca. Wiem, że te wątpliwości wynika-ją z braku… treningu! Robienia cyklicznych zmian w przestrzeni sklepu można się nauczyć, tylko trzeba zdobyć podstawową wiedzę z tego zakresu, a następnie ćwiczyć, uczyć się na swoich błędach i się nie zniechęcać. Podsumowując temat akcji walentynkowej, chciałabym, aby Czytelniczki i Czytelnicy zadali sobie jeszcze raz pytanie: Czy naprawdę chcę tworzyć bezcelowe i nieskuteczne akcje tylko dlatego, że przygotowuję je na dwa tygodnie przed 14 lutego? Jeśli odpowiedź brzmi nie (na co bardzo liczę!),to nie ma co czekać, tylko najwyższy czas zakasać rękawy!

* Źródło Wikipedia / P. Waniowski, D. Sobotkiewicz, M. Daszkiewicz, Marketing. Teoria i przykłady, Difin, Warszawa 2014, s. 9.** Źródło Wikipedia / P. Kotler, G. Armstrong, J. Saunders, V. Wong: Marketing. Podręcznik europejski. PWE, Warszawa